Maurycy wymyślił sobie już dość dawno taką Małą Babcię. Z lakonicznych wypowiedzi na jej temat wynika, że jest to taka wymyślona malutka (sięga mniej więcej Mauryckowi do pasa) osóbka, która często nam towarzyszy "na niby".
Jeśli np. wracamy skądś i nikogo nie ma w domu, to Mała babcia nam zawsze otwiera drzwi. Czasem Mała Babcia gdzieś z nami jedzie i siedzi wtedy obok Maurycego. Dodatkowo jest to taka osóbka, na którą zawsze można zrzucić winę i odpowiedzialność, np. za zrobienie bałaganu czy wylanie soczku na dywan...
/Gosia/