Ostatnio Konstancji zasypianie wygląda tak: leży mi w ramionach, słucha jak jej śpiewam kołysankę, a w buzi ma smoczka, którego co kilka sekund obraca o 180 stopni...jak by nakręcała w sobie jakąś sprężynę. Na szczęście po takim nakręceniu nie zaczyna maszerować w kółko ani śpiewać tylko zasypia :)
/Gosia/