Maurycy wszedł w wiek zadawania pytań o wszystko co tylko się da. Zazwyczaj jesteśmy w stanie z Filipem jakoś lepiej lub gorzej na nie odpowiedzieć, ale ostatnio mnie zastrzelił. Śpiewałam mu jak co wieczór kołysankę "królu mój, Ty śpij ... kiedyś tam będziesz miał dorosłą duszę..."
- Mama, a co to jest dusza?
cóż... nie było łatwo...
/Gosia/