Maurycy na Dzień Dziecka dostał grę Młody Mistrz, coś co kiedyś było dostępne pod nazwą elektroniczny mózg, czyli plansze z zagadkami, na których trzeba połączyć dwa obrazki "elektronicznymi długopisami" i jak pasują do siebie, to zapala się światełko. Na jednej z planszy trzeba było połączyć zwierzątka z ich domkami np. buda - piesek. Doszliśmy do kopca kreta i Maurycy się zaciął. Szuka tego kreta i szuka, więc w końcu postanawiam mu pomóc i pokazuje krecika:
- zobacz Maurycku, chyba to jest krecik, prawda?
Maurycy odruchowo się ze mną zgadza - tak...prawda.
ale po chwili dodaje: - choć w zasadzie to jest borsuk
no bo rzeczywiście czy ktoś widział krecika z takim białym ryjkiem?
/Gosia/